Status prawny zawodu psychologa. Kto może posługiwać się tytułem psychologa?

O regulacjach ustawowych zawodu psychologa

 

Z moich doświadczeń wynika, że tytułowe pytanie wywołuje lekki uśmiech rezygnacji na twarzy psychologów i wzruszenie ramion u prawników. Dla tych ostatnich temat jest bowiem banalnie prosty. Wpisują sobie w Google odpowiednie hasło, jak np. ustawa o zawodzie psychologa, znajdują odpowiedni akt prawny, czytają przepisy i uznają, że wszystko już wiedzą. Psycholodzy wiedzą jednak, że ten temat nie jest taki prosty, a przepisy ustawy całkowicie rozmijają się z rzeczywistością społeczną.

Kazus psychologów to też przykład na to, że obowiązujące prawo może w ogóle nie być wykonywane i to przy pełnej aprobacie kolejnych rządów. Nie jest to oczywiście dobra sytuacja, jednak musimy zdawać sobie sprawę, jak się sprawy rzeczywiście mają. Drodzy prawnicy, to jest informacja istotna zwłaszcza dla Was, bo często widzę, jak moi koledzy powołują się bezrefleksyjnie na przepisy ustawy o zawodzie psychologa, zupełnie nie będąc świadomym problemów z nią związanych.

Z dalszej części wpisu dowiedziesz się:
1. Jaki akt prawny reguluje wykonywanie zawodu psychologa?
2. Kto zgodnie z ustawą może posługiwać się tytułem zawodowym psychologa?
3. Czym jest samorząd zawodowy psychologów*?
4. Czy w Polsce w ogóle mamy psychologów?

1. Jaki akt prawny reguluje wykonywanie zawodu psychologa?

Tytułem wstępu:

Przez całe studia słyszałam jak mantrę powtarzane zdanie, że „nadal nie mamy ustawy o zawodzie psychologa”, słyszałam je zresztą na długo po tym, jak ta ustawa istniała i zaczęła obowiązywać. Jej historia jest długa i skomplikowana, jednak trzeba przyjąć do wiadomości podstawową informację: tak, w Polsce wykonywanie zawodu psychologa jest uregulowane ustawowo. Istnieje taki akt prawny jak ustawa z dnia z dnia 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów (Dz. U. z 2001 r. Nr 73, poz. 763) – w dalszej części tekstu nazywam ją skrótowo ustawą o zawodzie psychologa.

Co więcej, rządzący co jakiś czas ustawę tę nowelizują i dostosowują jej zapisy do zmieniających się uregulowań innych aktów prawnych. W samym 2018 roku, który przecież jeszcze się nie skończył, ustawa była nowelizowana dwukrotnie. Pierwszy raz nową ustawą z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych, drugi raz ustawą z dnia 3 lipca 2018 r. Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Wyglądałoby na to, że od strony prawnej nie ma żadnych dylematów, mamy uchwaloną przez parlament i podpisaną przez Prezydenta ustawę, która weszła w życie i tym samym stanowi obowiązujące prawo.

Trochę o historii ustawy:

Ustawa o zawodzie psychologa, zgodnie z jej pierwotnymi postanowieniami, miała wejść w życie w dniu 1 stycznia 2002 r., czyli mniej więcej po pół roku od jej uchwalenia. Termin wydawał się racjonalny, na wejście w życie tak istotnych aktów prawnych trzeba przecież się przygotować. Jednak już w dniu 21 grudnia 2001 r. uchwalono ustawę o zmianie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów oraz ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym, która wydłużyła okres oczekiwania na wejście w życie interesującego nas aktu prawnego. Zgodnie z art. 1 ustawy z 21 grudnia 2001 r. „w ustawie z dnia 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów (Dz.U. Nr 73, poz. 763) w art. 64 wyrazy „1 stycznia 2002 r.” zastępuje się wyrazami „1 stycznia 2006 r.”.

Czasami słyszę, że „ustawa o zawodzie psychologa zaraz po uchwaleniu została zawieszona”. To nie do końca prawda. Formalnie rzecz ujmując, po prostu wydłużono okres tzw. vacatio legis, czyli czasu, który dzieli moment publikacji ustawy i datę wejścia jej w życie. Do 1 stycznia 2006 r. ustawa o zawodzie psychologa po prostu nie obowiązywała, była aktem oczekującym na swoje wejście w życie. Od ponad 12 lat jest ona z kolei aktem obowiązującym i powinna być przestrzegana jak każda demokratyczna ustawa. Z tą demokratycznością ustawy też jednak są problemy, podnosi się bowiem, że szereg jej przepisów pozostaje w sprzeczności z Konstytucją. Zostawmy jednak ten wątek na inny wpis.

Ustawa o zawodzie psychologa w praktyce:

W związku z wejściem w życie ustawy o zawodzie psychologa, już w styczniu 2006 r. zaczęto podejmować działania, mające na celu urzeczywistnienie jej postanowień, dotyczących samorządu zawodowego psychologów. Bez formalnie funkcjonującego samorządu większość postanowień ustawy pozostawałaby martwa, gdyż nie można byłoby ich wykonać. Jak bowiem samorząd, który nie istnieje, miałby przestrzegać zasad wykonywania zawodu psychologa?

Odpowiedź na to pytanie jest jednocześnie odpowiedzią na pytanie o przyczyny zamętu wokół zawodu psychologa. Samorząd zawodowy psychologów nigdy nie powstał, pomimo wysiłków czynionych na przestrzeni ostatnich lat przez zaangażowane osoby. Jednocześnie pojawiło się kilka prób uchylenia obowiązującej ustawy, co również spotkało się ze sprzeciwem środowiska. Obecnie nic nie wskazuje na postęp w tej kwestii. Więcej informacji na temat historii ustawy znaleźć można na stronie Polskiego Towarzystwa Psychologicznego (tutaj).

Ustawa o zawodzie psychologa nadal obowiązuje, ale w żaden sposób nie jest wykonywana. Jest to akt prawny, który jest w praktyce martwy. Nie ma bowiem możliwości wykonania jej postanowień, ponieważ samorząd zawodowy psychologów nigdy nie powstał.

2. Kto zgodnie z ustawą może posługiwać się tytułem zawodowym psychologa?

Problematyczna lista psychologów:

Zgodnie z art. 3 ustawy o zawodzie psychologa, zawód psychologa może wykonywać osoba, która spełnia wymagania określone niniejszą ustawą. Z kolei art. 7 stanowi, że prawo wykonywania zawodu psychologa powstaje z chwilą dokonania wpisu na listę psychologów Regionalnej Izby Psychologów. Innymi słowy, żeby wykonywać zawód psychologa trzeba zostać najpierw wpisanym na listę psychologów, którą prowadzi Regionalna Izba Psychologów. Inne postanowienia tej ustawy nie mają już większego znaczenia. Wystarczy skonstatować, że Regionalne Izby Psychologów obecnie nie funkcjonują, nie ma komu prowadzić list osób uprawnionych do wykonywania zawodu psychologa. Założeń ustawowych obecnie nie spełnia zatem nikt.

Pozostałe wymagania:

Dla porządku dodajmy jednak, że zgodnie z obowiązującą ustawą o zawodzie psychologa, na listę psychologów można wpisać osobę, która spełnia łącznie następujące warunki:

  • uzyskała w polskiej uczelni dyplom magistra psychologii lub uzyskała za granicą wykształcenie uznane za równorzędne w Rzeczypospolitej Polskiej,
  • posiada pełną zdolność do czynności prawnych,
  • włada językiem polskim w mowie i piśmie w zakresie koniecznym do wykonywania zawodu psychologa
  • oraz odbyła podyplomowy staż zawodowy, pod merytorycznym nadzorem psychologa posiadającego prawo wykonywania zawodu, który ponosi odpowiedzialność za czynności zawodowe wykonywane przez psychologa –stażystę.

Jako że nie mamy psychologów posiadających prawo wykonywania zawodu zgodnie z ustawą, to ten ostatni punkt ustawy również z natury rzeczy musi pozostać martwy.

Psycholog w ustawie o kierujących pojazdami:

Inaczej kwestie wykonywania zawodu psychologa zostały uregulowane w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 978, ze zm.), która ma zastosowanie do tzw. psychologów transportu. To są psychologowie uprawnieni do prowadzenia badań psychologicznych osób ubiegających się o określone uprawnienia do kierowania pojazdami. W art. 87 ust. 1 tej ustawy przewidziano, że badania psychologiczne w zakresie psychologii transportu są wykonywane przez uprawnionego psychologa.

W ust. 2 wskazano natomiast, kto jest uprawnionym psychologiem. Może nim być osoba, która spełnia łącznie następujące przesłanki:

  • posiada tytuł zawodowy magistra uzyskany na kierunku psychologia,
  • ukończyła z wynikiem pozytywnym podyplomowe studia w zakresie psychologii transportu prowadzone przez uczelnię prowadzącą studia wyższe na kierunku psychologia,
  • nie była skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów oraz
  • została wpisana do ewidencji uprawnionych psychologów.

Ewidencję uprawnionych psychologów prowadzi marszałek województwa właściwy ze względu na miejsce zamieszkania psychologa. Wpisuje on na listę uprawnionych psychologów osoby, które spełniają wyżej wymienione wymagania. Procedurę można prześledzić np. tutaj. Proces ten funkcjonuje w praktyce dobrze. Ustawa obowiązuje i jest wykonywana. Wynika z tego, że o ile psychologiem w Polsce nie jest nikt, to już „uprawnionych psychologów” (psychologów transportu) mamy pod dostatkiem.

3. Czym jest samorząd zawodowy psychologów*?

Niezrealizowane założenia ustawy:

Pytanie musiało zostać postawione z gwiazdką. Wiemy już, że samorząd zawodowy psychologów nigdy nie powstał. Skoro go nie ma, możemy jedynie stwierdzić, czym w założeniu ustawodawcy miał on być. Kwestie te zostały uregulowane w art. 30 i kolejnych ustawy o zawodzie psychologa. Otóż, samorząd psychologów miał między innymi:

  • dbać o przestrzeganie standardów wykonywania zawodu psychologa,
  • nadzorować przestrzeganie zasad etyki zawodowej psychologa,
  • zapewniać ochronę metod i narzędzi psychologicznych,
  • reprezentować zawód psychologa i chronić jego interesy,
  • zadaniem samorządu było również prowadzenie list psychologów.

Samorząd, to innymi słowy korporacja zawodowa, taka jak samorząd adwokacki lub lekarski. Zadaniem każdego samorządu jest ochrona interesów zawodowych osób należących do danej korporacji, ale służyć ma to nie tylko członkom samorządu, lecz całemu społeczeństwu.

Psycholog jako zawód zaufania publicznego:

Zawód psychologa jest postrzegany jako zawód zaufania publicznego, a zadaniem samorządu jest ochrona tego zaufania przed nadużyciami ze strony osób posługujących się tytułem psychologa. Przynależność do samorządu oznacza bowiem weryfikację kwalifikacji do wykonywania danego zawodu. W przypadku specjalistycznych zawodów ma to istotne konsekwencje społeczne. Jeżeli ktoś jest lekarzem, to możemy założyć, że skończył studia medyczne i zdał odpowiednie egzaminy. Innymi słowy ma zweryfikowaną wiedzę w temacie ludzkiego zdrowia. Podobnie powinno być z psychologiem. Jednak samorząd zawodowy psychologów, jako że nie istnieje, nie jest w stanie sprawdzić, czy ktoś rzeczywiście spełnia wymagania do posługiwania się tytułem zawodowym psychologa, czy też nie. Skąd zatem mamy wiedzieć, czy osoba, która wywiesiła sobie tabliczkę z napisem „psycholog” rzeczywiście nim jest, a nie jest np. wróżką, która przepowiada przyszłość z fusów?

Problematyka kodeksu etyki zawodowej:

Bez samorządu nie ma ponadto jednolitego zbioru zasad etycznych, który mógłby stanowić drogowskaz dla psychologów wykonujących zawód. Ich istnienie byłoby niewątpliwie również korzystne dla klientów/pacjentów. Do kogo ma się zgłosić pokrzywdzony, względem którego psycholog postąpił niewłaściwie? Nie każde wyrządzenie komuś krzywdy spełnia znamiona przestępstwa. Jest przecież szereg zachowań, które mogą być ujmowane jedynie w kategoriach przewinień dyscyplinarnych. Jednak pokrzywdzony klient/pacjent nie ma komu ich zgłosić, bo nie istnieje samorząd psychologów.

Problem samorządu nie jest dla mnie problemem ograniczania dostępu do zawodu psychologa. To przede wszystkim problem ustalenia standardów wykonywania pracy psychologa, zasad etyki, którymi powinien się kierować, w trosce o dobro swojego klienta/pacjenta.

Oczywiście kwestia zasadności tworzenia samorządów zawodowych jest kontrowersyjna. Istnieje duża część społeczeństwa, która uważa, że wszelkie korporacje zawodowe powinny być zlikwidowane, bo w nieuzasadniony sposób ograniczają konkurencję, dbają wyłącznie o własne interesy, a przecież „rynek wszystko sam zweryfikuje”. Biorąc pod uwagę ilość osób, która przestała szczepić dzieci, obawiam się, że ta weryfikacja wolnorynkowa może doprowadzić do samozagłady…, ale to temat na inną dyskusję.

Osobiście uważam, że najbardziej pilną kwestią związaną z funkcjonowaniem zawodu psychologa, nie jest to, jak bardzo skomplikowany powinien być dostęp do tego zawodu. Założyłabym, że wystarczające jest wykazanie się wykształceniem i choćby krótkim stażem zawodowym. Problem samorządu nie jest dla mnie problemem ograniczania dostępu do zawodu psychologa. To przede wszystkim problem ustalenia standardów wykonywania pracy psychologa, zasad etyki, którymi powinien się kierować, w trosce o dobro swojego klienta/pacjenta. Jeżeli nie ma samorządu, nie ma również zbioru zasad, które byłyby przewodnikiem i jednocześnie ograniczeniem dla osoby wykonującej ten zawód.

Praktyczne konsekwencje braku samorządu:

Brak możliwości zweryfikowania kwalifikacji do pełnienia zawodu psychologa to tylko jedna strona medalu. Pamiętam sprawy, w których klient/pacjent zarzucał psychologowi niewłaściwe wywiązanie się z umowy (kontraktu terapeutycznego). Jednak zapisy tej umowy, w sytuacjach, kiedy w ogóle została sporządzona, były na tyle nieprecyzyjne i nieokreślone, że trudno było stwierdzić, czy psycholog rzeczywiście nie wywiązał się należycie z umowy. Pomocą w tym przypadku byłoby odwołanie się do kodeksu etycznego. Jednak brak samorządu oznacza również brak związania jego wewnętrznymi regulacjami.

Trzeba jeszcze mieć na uwadze, że taki twór, jak działające i powszechnie znane „Polskie Towarzystwo Psychologiczne” (PTP) nie jest samorządem zawodowym, lecz stowarzyszeniem, działającym w oparciu o przepisy ustawy Prawo o stowarzyszeniach. Na takiej samej zasadzie działa stowarzyszenie miłośników Kubusia Puchatka (jeśli takie stowarzyszenie rzeczywiście istnieje, to pozdrawiam serdecznie). Kodeks etyczny psychologa, którego treść można znaleźć tutaj, nie jest aktem, który ma zastosowanie do wszystkich psychologów, lecz wewnętrzną uchwałą stowarzyszenia, do której muszą stosować się jego członkowie. Kodeks ten nie ma mocy obowiązującej względem wszystkich psychologów, dlatego że nie każdy psycholog jest członkiem PTP. Oczywiście można sobie postanowić, że będzie się stosowało do kodeksu etyki PTP, ale to jest kwestia wyboru, a nie obowiązku.

4. Czy w Polsce w ogóle mamy psychologów?

Odpowiedź na to pytanie w zasadzie jest uzależniona od tego, czy mamy na myśli psychologa, jako osobę praktykującą, która ma merytoryczne kompetencje do wykonywania tego zawodu, czy też osobę, która spełnia ustawowe wymagania do posługiwania się tytułem zawodowym psychologa. Fakt, że mamy obowiązujące prawo, które reguluje zawód psychologa oraz okoliczności, które uniemożliwiają jego przestrzeganie, z pewnością komplikują możliwości jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Prawo rozmija się w tym zakresie z rzeczywistością społeczną. Każda odpowiedź będzie w jakimś zakresie prawidłowa, a w innym nie.

Psycholodzy widzą potrzebę znowelizowania istniejącej lub uchwalenia nowej ustawy o zawodzie psychologa, lecz jednocześnie protestują przed uchyleniem aktu obowiązującego, o ile żadna ustawa nie miałaby go zastąpić. Rozumiem te postulaty – tylko na podstawie ustawy można doprowadzić do powstania samorządu zawodowego psychologów. Jeżeli zostanie ona uchylona, na długi czas stracone zostaną nadzieje na utworzenie samorządu.

Osobiście uważam jednak, że jeżeli nie miałby zostać powołany do życia samorząd psychologów, dla porządku prawnego lepiej byłoby po prostu uchylić tę ustawę, nawet jeśli zawód psychologa miałby pozostać nieuregulowany. Mamy prawo, które jest bowiem powszechnie lekceważone. A co jeśli jutro stwierdzimy, że skoro możemy nie przestrzegać ustawy o zawodzie psychologa, to możemy również nie przestrzegać kodeksu karnego?

Jestem absolwentką psychologii i prawa, doktorantką na Wydziale Prawa i Administracji UJ oraz czynnym zawodowo adwokatem. Od czasów studiów mieszkam w Krakowie. Popularyzuję wiedzę na temat zastosowania psychologii w praktyce prawniczej oraz prawa dla psychologów.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer